06 listopada 2013, 21:46

Wiatr co wieję

co do oczu wkrada się 
wywołując łzy.

Gałązki drzewa poruszane siłą tegoż wiatru
targane na wszystkie strony
zdezorientowane obecnością żywiołu
nie umiejące odnaleźć się w tejże sytuacji
uginają się
łamią
upadają roztrzaskując się na ziemiste podłoże.

Silne wydawać by się mogło korzenie
w rytm niezbadanej i nieprzewidywalnej melodii burzy
poruszane przez sprawcze siły zewnętrzne
wyrywają się ze swej bezpiecznej przystani.

Gdzie podziało się bezchmurne niebo?

Wiedz,że gdybym tylko mogła osłoniłabym Cię od deszczu i grzmotów
Byłaby twym wiatrochronem.



Odnalazłszy je 
uspokoiwszy myśli
drzewo powraca do swej naturalnej onirycznej egzystencji
jednakże w pamięci korony liści szumiących teraz już spokojniej 
bliznią się 

Komentuj (2)




Szablon autorstwa Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info.
Wspierane przez Blog & dodatki na bloga. Zdjęcie od Rashell