10 lutego 2014, 19:58

Są dni kiedy patrząc w lustro

moja twarz się rozpływa,
W cieniu myśli,
w gąszczu spraw, 
powinności...które przytłaczają.

ciągłe poczucie, że trzeba więcej, lepiej.

I niknę pośród głosów tłumu.
Nie wiedząc o mnie nic znów ktoś nakreśla mylny obraz mnie.
O ironio, ja w to wierzę.
I milknę na parę chwil.
By w zakamarkach umysłu wytrysnąć potokiem gorzkich łez.


Nie wiem nic.
I nie wiem czy mam siłę wiedzieć coś.

W poczuciu braku zabezpieczenia dryfujący do jedynej pewnej w mym świecie przystani.

Do Twych rąk.




Komentuj (1)



14 lutego 2014, 14:01

Bo nie chodziło o to

aby kiedy upadam

upadłabyś i Ty.


Nie chcę niszczyć już uśmiechów bliskich.

Nie chcę byś patrzeć na mnie musiał 

kiedy płaczę


nie płacz i Ty Kochanie....


Przez ten ciemny las sama pójdę.


Poczekaj na polanie na mnie.


Wrócę.

Po przecie każda burza kończyć się musi.


Moje łzy, płacz i krzyk

minął.


I to nic, że dziś boli

to nic.


Bo wiem już, jak smakuje życie.

szczęście miłość, radość.


Żyję.


Dzięki Tobie i dla Ciebie.


dziękuje

przepraszam.

Komentuj (2)




Szablon autorstwa Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info.
Wspierane przez Blog & dodatki na bloga. Zdjęcie od Rashell