02 czerwca 2013, 09:59




Strzępki miłości

falujące na wietrze
niczym flaga zawieszona wysoko
na maszcie statku 

Popychane przez sprawcze siły 

Ich ruch przypomina mi taniec

Rewię skrzących się nadziei 

Wir docierających się dwóch płaszczyzn,
które w tej jednej chwili spotykając się  
w akcie desperacji
tworzą współbrzmiącą,zestrojoną ze sobą jednolitą formę


W akcie drugim tejże inscenizacji 

rozszarpane przez nagły powiew powietrza

rozpryskują się z brzękiem

niczym bańka mydlana pryskając

trwając razem tylko mgnienie oka
umierając chwilę później

I tak oto
znowu poszukują siebie na nowo
by móc ponownie współtworzyć 
swą  wspólną egzystencję
odtworzyć harmonijny żywot


Zatrważający balet oparty na ich własnej tragedii
nie ma się mieć końca....

Komentuj (0)



06 czerwca 2013, 09:42

Między wszystkim a niczym

miedzy słowami wiersza ukryta

w chwili pomiędzy wdechem a wydechem

poszukująca siebie 


Ostrymi nożycami odcinając się od przeszłości

chwiejnymi ruchami pędzla

malująca obraz jutra


Mając w sobie śmiałość by chwytać za soczyste barwy

by z mrówczą zaciętością   wykreślać z życia smutek



I tak oto

cicha  melodia nadziei

wypełnia  moje serce

promieniejącym przeczuciem


Uwolniona ze swego przeznaczenia


Bardziej żywa niż martwa


Komentuj (2)



11 czerwca 2013, 13:52

Wielowymiarowa bliżej nieokreślona pustka

Przestrzenna bryła,której ostre krawędzie wbijają się w brzuch
powodując niekontrolowane konwulsyjne poczucie tęsknoty

Paroksyzm tejże tęsknoty potęgowany w chwili gdy znikasz w pociągowym przedziale

Zamknięta w swym kryształowym pałacu śniegu
gdzie wietrznie
gdzie mroźno

starając się zagłuszyć rezonująca we mnie ciszę 
szkice kreślę
obrazy wspólnych dni maluję





Komentuj (6)



21 czerwca 2013, 09:02


***


jedna chwila

niepotrzebnie skradziona radości sekunda


na mlecznobiałych kaflach  podłogi

zwinięta w kłębuszek

z zawieruszoną nadzieją

w totalnym afekcie

wgryzając się w zimne rogi wanny

próbując zatracić rzeczywistość



chwilowe naruszenie dość stabilnej już konstrukcji


a przecież to tak mało znaczyło


bańka mydlana której nie dane jest już istnieć


***

atramentowy pejzaż nocy

niebo skąpane w emocje

duszne myśli


parne lęki

gęste smoliste

wpełzające powili po nodze


brak Ciebie


***

sinusoidalna nitka życia


rozszczepienie myślowe

ukierunkowane w pozytywne zwieńczenie podroży zagubionych neuronów


pęknięcia skorupy mego ciała

rozdarcia i szczeliny

scalające się z zaskakującą szybkością

i precyzją


nieustraszoność

by wędrować w dziksze rejony mego umysłu

rezolutność by dokończać dzieło

rzeźbione  na nowo swoje życie


gorliwość by mimo upadków powstawać 

i iść dalej





Komentuj (1)



26 czerwca 2013, 19:51

Na rozdrożu 
pomiędzy nowym a starym,
pomiędzy nadzieją a bólem

Zapatrzona w twoje piękne oczy
dostrzegam w nich siebie

Zadając sobie pytania
których wcześniej się bałam
odnajduję odpowiedzi
tak banalnie proste nieraz

aż razi to że tyle zwlekałam

***

czekając kiedyś stale na impuls
bodziec który zmusi do ruchu

zakrywając uszy by nie dostrzec szeptów i krzyków

tak bardzo się bałam
tak bardzo się bałam

gromadząc w sobie zbyt ciężkie nienawiści pokłady 

w nieprzeniknionej ciemności 
nadgryzając  nadgarstki

powtarzalność dnia
co zwijała mnie w embrion

nie było już światła

nie było już mnie

ale dziś ma w sobie siłę

by wyruszyć w wędrówkę

ku lepszemu życiu memu 

by odkrywając nieznane w sobie lądy 

powolnie uświadamiać  sobie 
że przeszłość już minęła

mam przed sobą przyszłość

i mam Ciebie obok

więcej mi nie trzeba
...

Komentuj (0)




Szablon autorstwa Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info.
Wspierane przez Blog & dodatki na bloga. Zdjęcie od Rashell